Jak wygląda podział majątku w praktyce? Historia sprawy, w której tempo miało kluczowe znaczenie
Wielu klientów wyobraża sobie podział majątku jako długi proces.
W praktyce bywa różnie — a zazwyczaj najważniejszym elementem jest… czas i umiejętność koordynowania wielu działań równolegle.
Ostatnio prowadziłam sprawę, w której złożyłam w imieniu klienta wniosek o podział majątku po rozwodzie. Choć sytuacja była wymagająca, udało się osiągnąć efekt, który dla klienta oznaczał realne domknięcie pewnego etapu życia.
Mediacje, które przyniosły konkret
W toku postępowania sąd skierował strony do mediacji.
To często jest moment, w którym udaje się uspokoić napięcie i skupić na faktach.
Tak było również tutaj — strony wypracowały porozumienie, które uwzględniało wszystkie kluczowe kwestie, w tym przejęcie przez jednego z byłych małżonków wspólnego kredytu hipotecznego.
Po mojej stronie ważne było zadbanie o to, by ugoda była precyzyjna, wykonalna i zawierała wszystkie elementy, które później będą potrzebne zarówno w banku, jak i w sądzie.
To często decyduje o tym, czy całość przebiegnie sprawnie, czy ugrzęźnie w formalnościach.
Ekspresowe tempo w sądzie — nie tylko zasługa kalendarza
Ponieważ ugoda wiązała się z formalnościami w banku, czas odgrywał kluczową rolę.
Bank wyznaczył krótkie okno czasowe na podpisanie dokumentów dotyczących przejęcia kredytu.
W takiej sytuacji istotne jest nie tylko złożenie ugody do sądu, ale także aktywne pilnowanie sprawy po stronie pełnomocnika.
Dlatego na bieżąco kontaktowałam się z sądem, wyjaśniając sytuację i prosząc o możliwie szybkie wyznaczenie terminu posiedzenia.
Sąd zareagował wyjątkowo sprawnie i termin został wyznaczony w ekspresowym tempie — co w połączeniu z aktywnym działaniem z mojej strony pozwoliło zmieścić się w harmonogramie narzuconym przez bank.
Współpraca z bankiem — tempo też można wspierać
Po stronie banku również potrzebne było szybkie procedowanie dokumentów.
W takich sytuacjach moją rolą jest nie tylko przygotowanie ugody, ale też:
-
monitorowanie, czy dokumenty faktycznie zostały przyjęte do systemu,
-
ponaglanie instytucji, jeśli to konieczne,
-
pilnowanie, aby kolejne etapy odbywały się w terminie.
Dzięki skoordynowanej pracy — sądu, banku i działaniom pełnomocnika — udało się przeprowadzić całość bez opóźnień, a klient mógł definitywnie zakończyć swoje zobowiązania wobec byłego małżonka.
Co wynika z tej historii?
Ta sprawa dobrze pokazuje, że podział majątku:
-
nie zawsze musi trwać miesiącami,
-
może zakończyć się ugodą, jeśli strony są gotowe na rozmowę,
-
wymaga precyzyjnego przygotowania dokumentów,
-
potrzebuje aktywnego prowadzenia po stronie pełnomocnika,
-
a czasem to właśnie tempo decyduje o powodzeniu całego procesu.
Dla klienta była to przede wszystkim ulga i poczucie domknięcia — coś, co w sprawach rodzinnych ma ogromne znaczenie.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak przygotować się do podziału majątku
Ten artykuł jest częścią serii o praktycznych aspektach rozwodu i podziału majątku.
Jeśli jesteś na wcześniejszym etapie, mogą Ci pomóc poprzednie teksty:
Razem tworzą pełny obraz: od przygotowania → przez porządek → po praktyczny przebieg sprawy.
Jeśli jesteś w podobnej sytuacji
Każda sprawa jest inna, ale wiele osób mierzy się z podobnymi wyzwaniami: formalnościami, czasem, emocjami i poczuciem, że trudno to wszystko skoordynować.
Jeśli potrzebujesz przejść przez to z kimś, kto poprowadzi cały proces spokojnie i krok po kroku — możesz umówić się na konsultację.
Adw. Aleksandra Osobińska
a.osobinska@francuska20.pl
793 643 026
